Prawomocna wygrana z Bankiem Millennium. Umowa MILLKREDYT DOM z 2005 roku nieważna
Prawomocna wygrana z Bankiem Millennium. Umowa MILLKREDYT DOM z 2005 roku nieważna
| Element | Szczegóły |
|---|---|
| Bank | Bank Millennium S.A. |
| Umowa | MILLKREDYT DOM nr KH/3344/09/2005 z dnia 7.11.2005 r. |
| Waluta indeksacji | Frank szwajcarski (CHF) |
| Sąd I instancji | Sąd Okręgowy w Kaliszu, I Wydział Cywilny |
| Wyrok I instancji | 16 kwietnia 2024 r., sygn. I C 1718/23 |
| Sąd II instancji | Sąd Apelacyjny w Łodzi, I Wydział Cywilny |
| Wyrok II instancji | 29 czerwca 2026 r., sygn. I ACa 2387/24 |
| Wynik | Prawomocna nieważność umowy |
| Zasądzona kwota (łącznie) | 105.307,48 zł z odsetkami od 1.09.2023 r. |
| Koszty zastępstwa w apelacji | 4.050 zł zasądzone od banku |
| Czas trwania postępowania | ok. 9 miesięcy (I instancja) + ok. 26 miesięcy (apelacja) |
Historia sprawy — jak to się zaczęło
Małżeństwo z Pleszewa zawarło w listopadzie 2005 roku umowę kredytu hipotecznego z Bankiem Millennium S.A. Produkt nosił nazwę MILLKREDYT DOM i był indeksowany do franka szwajcarskiego — oznaczało to, że choć kredyt wypłacono w złotówkach, saldo zadłużenia oraz wysokość każdej raty były przeliczane według kursu CHF ustalanego przez bank w jego własnych tabelach kursowych.
Powodowie zaciągnęli kredyt na modernizację i remont domu. W chwili podpisywania umowy, jak wielu innych kredytobiorców wówczas, nie mieli realnej możliwości oceny skali ryzyka walutowego, które bank przerzucił na nich w całości. Nie zostali rzetelnie poinformowani o tym, że kurs franka może wzrosnąć w sposób, który sprawi, że saldo kredytu wyrażone w złotówkach wielokrotnie przekroczy kwotę, którą faktycznie otrzymali.
Przez lata systematycznie spłacali raty. Do chwili wytoczenia powództwa przekazali bankowi łącznie 106.307,48 zł — przy kwocie udzielonego kredytu wynoszącej 101.000 zł. Innymi słowy: oddali już więcej, niż dostali, a saldo zadłużenia nadal było wysokie wyłącznie za sprawą niekorzystnych dla nich przeliczeń kursowych.
W 2023 roku zdecydowali się złożyć pozew.
Czego żądali powodowie
Powodowie wystąpili z dwoma żądaniami:
Żądanie główne: ustalenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu — czyli stwierdzenie, że umowa jest nieważna od samego początku.
Żądanie pieniężne: zasądzenie od banku kwoty 106.307,48 zł tytułem zwrotu wszystkich wpłaconych rat, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 1 września 2023 roku — tj. od dnia, w którym bank odmówił spełnienia roszczeń po otrzymaniu wezwania do zapłaty.
Wyrok Sądu Okręgowego w Kaliszu — I instancja
Sąd Okręgowy w Kaliszu wyrokiem z dnia 16 kwietnia 2024 roku (sygn. I C 1718/23) w pełni uwzględnił powództwo:
- Ustalił nieistnienie stosunku prawnego wynikającego z umowy MILLKREDYT DOM — w związku z jej nieważnością.
- Zasądził od Banku Millennium na rzecz powodów kwotę 106.307,48 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 września 2023 roku.
- Zasądził od banku koszty postępowania w kwocie 6.434 zł.
Sąd uznał, że klauzule indeksacyjne zawarte w umowie i regulaminie były abuzywne — przyznawały bankowi pełną swobodę w ustalaniu kursów walut, bez żadnych obiektywnych kryteriów ani mechanizmu weryfikacji przez kredytobiorcę. Powodowie nie mieli wpływu na treść tych postanowień, które zostały jednostronnie narzucone przez bank w ramach wzorca umownego. Po wyeliminowaniu klauzul indeksacyjnych umowa nie mogła być dalej wykonywana — co skutkowało jej całkowitą nieważnością.
Apelacja Banku Millennium — co bank zarzucał
Bank Millennium zaskarżył wyrok w całości. W apelacji podniósł szereg zarzutów, z których najważniejsze dotyczyły:
Oceny dowodów: bank twierdził, że sąd błędnie ocenił zgromadzony materiał dowodowy — w szczególności zeznania świadków ze strony banku, z których jego zdaniem wynikało, że kredytobiorcy zostali należycie poinformowani o ryzyku kursowym.
Abuzywności klauzul: bank kwestionował ustalenie, że klauzule indeksacyjne miały charakter niedozwolony, podnosząc m.in. że stosował obiektywne kryteria przy ustalaniu kursów.
Możliwości utrzymania umowy: bank argumentował, że nawet po ewentualnym wyeliminowaniu klauzul abuzywnych umowa mogłaby być dalej wykonywana — np. z zastosowaniem kursu średniego NBP (art. 358 § 2 KC).
Braku interesu prawnego: bank kwestionował istnienie po stronie powodów interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy.
Zarzutu zatrzymania: bank podniósł ewentualny zarzut zatrzymania, domagając się uzależnienia wypłaty zasądzonej kwoty od jednoczesnego zaoferowania przez powodów zwrotu kapitału kredytu.
Nasze argumenty w odpowiedzi na apelację
W odpowiedzi na apelację podnieśliśmy, że wszystkie zarzuty banku są bezzasadne i stanowią jedynie polemikę z prawidłowymi ustaleniami Sądu I instancji.
W kwestii oceny dowodów: Sąd Okręgowy oparł swoje rozstrzygnięcie na literalnym brzmieniu umowy i regulaminu — dokumentów, których treść nie była kwestionowana przez żadną ze stron. Z samego faktu istnienia wewnętrznych procedur banku dotyczących informowania klientów nie można wnioskować, że te procedury zostały faktycznie zastosowane w konkretnej sprawie.
W kwestii klauzul abuzywnych: umowa w żaden sposób nie określała, w jaki sposób tworzona jest bankowa tabela kursów walut. Oznaczało to, że bank mógł dowolnie, bez jakichkolwiek ograniczeń, kształtować wysokość zobowiązań kredytobiorców. Klauzule indeksacyjne nie zostały uzgodnione indywidualnie — powodowie decydowali jedynie o takich parametrach jak kwota kredytu czy okres spłaty, ale nie mieli żadnego wpływu na mechanizm przeliczeniowy.
W kwestii uzupełnienia umowy kursem NBP: umowa została zawarta w 2005 roku, czyli przed wejściem w życie art. 358 § 2 KC (24 stycznia 2009 r.). Przepis ten nie może zatem stanowić dyspozytywnego uzupełnienia luki powstałej po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych — potwierdzają to zarówno orzecznictwo TSUE (sprawy C-80/21 do C-82/21), jak i stanowisko Rzecznika Finansowego.
W kwestii interesu prawnego: powodowie mają interes prawny w ustaleniu nieważności umowy, bowiem dopóki sprawa nie zostanie definitywnie rozstrzygnięta, istnieje niepewność co do ich sytuacji prawnej — w szczególności w zakresie hipoteki wpisanej na nieruchomości jako zabezpieczenie kredytu.
W kwestii zarzutu zatrzymania: powodowie spłacili już bankowi pełen kapitał kredytu (101.000 zł). W takim stanie rzeczy bank nie dysponuje żadną niezaspokojoną wierzytelnością, która mogłaby być przedmiotem zabezpieczenia przez retencję. Ponadto z wyroku TSUE z dnia 14 grudnia 2023 roku (C-28/22) jednoznacznie wynika, że prawo zatrzymania nie może być stosowane przez bank w sposób, który pozbawiałby konsumenta prawa do odsetek za opóźnienie.
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi — II instancja
Sąd Apelacyjny w Łodzi wyrokiem z dnia 29 czerwca 2026 roku (sygn. I ACa 2387/24) oddalił apelację banku w przeważającej części.
Sąd dokonał jedynie drobnej korekty zasądzonej kwoty — obniżył należność główną o 1.000 zł, z 106.307,48 zł do 105.307,48 zł — i oddalił powództwo wyłącznie w tej nieznacznej części. W pozostałym zakresie wyrok Sądu Okręgowego w Kaliszu pozostał w mocy.
Od Banku Millennium zasądzono na rzecz powodów 4.050 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
Umowa MILLKREDYT DOM z dnia 7 listopada 2005 roku jest prawomocnie nieważna.
Ile trwało postępowanie
Od złożenia pozwu do prawomocnego zakończenia sprawy minęło około trzech lat. Samo postępowanie apelacyjne, zainicjowane przez bank w maju 2024 roku, trwało ponad dwa lata — wyrok Sądu Apelacyjnego zapadł w czerwcu 2026 roku.
To typowy czas dla spraw frankowych toczących się w Polsce. Warto jednak pamiętać, że przez cały ten okres bank był zobowiązany do zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie — co sprawia, że zwłoka banku w spełnieniu roszczeń kosztuje go coraz więcej.
Praktyczne wnioski dla frankowiczów
Umowy MILLKREDYT DOM — a szerzej, wszystkie umowy Banku Millennium indeksowane do CHF — zawierają klauzule indeksacyjne, które sądy konsekwentnie uznają za abuzywne. Mechanizm jest zawsze ten sam: bank ustalał kursy CHF jednostronnie, w oparciu o własne tabele, bez żadnego obiektywnego odniesienia.
Bank Millennium — podobnie jak inne banki — próbuje w apelacjach podnosić te same zarzuty: błędna ocena dowodów, możliwość uzupełnienia umowy kursem NBP, brak interesu prawnego. Sądy apelacyjne coraz konsekwentniej te argumenty odrzucają.
Jeśli kapitał kredytu został już w całości spłacony, bank nie może skutecznie korzystać z zarzutu zatrzymania — orzecznictwo TSUE zamknęło tę furtkę.
Odsetki ustawowe za opóźnienie rosną przez cały czas trwania postępowania. Im dłużej bank zwleka i im bardziej przedłuża spór, tym więcej ostatecznie zapłaci.
Masz kredyt w Banku Millennium? Sprawdź, czy nie przepłacasz
Jeśli jesteś klientem Banku Millennium i spłacasz lub spłacałeś kredyt indeksowany do franka szwajcarskiego — Twoja umowa z bardzo wysokim prawdopodobieństwem zawiera te same wadliwe klauzule, które sądy unieważniają. Warto to sprawdzić.
Kancelaria Mania Adwokaci oferuje bezpłatną analizę umowy kredytowej. Skontaktuj się z nami — ocenimy Twoją sytuację i powiemy, jakie masz możliwości.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa frankowa jest inna — skonsultuj swoją sytuację z prawnikiem.
- Bank Millennium
- Dyrektywa 93/13
- frankowicze
- indeksacja CHF
- interes prawny
- kancelaria frankowa Poznań
- klauzule abuzywne
- kredyt chf
- kredyty frankowe
- MILLKREDYT DOM
- nieważność umowy kredytowej
- Sąd Apelacyjny w Łodzi
- Sąd Okręgowy w Kaliszu
- tabela kursów walut
- TSUE
- wyrok frankowy 2026
- wyrok prawomocny
- zarzut zatrzymania
- zwrot nadpłaty
